- Furtka dotycząca rewitalizacji nie jest jeszcze ostatecznie zatrzaśnięta, mogą być pieniądze w kolejnej perspektywie. Mam nadzieję, że nie stanie się to, czego się obawiam i że pieniądze nie zostaną przekierowane na tak zwaną Polskę powiatową i nie pójdą tylko do gmin - mówi w rozmowie z Gazetą Radomszczańską Joanna Skrzydlewska, kandydatka Koalicji Obywatelskiej do Europarlamentu.

(Joanna Skrzydlewska na konferencji prasowej z prezydentem Jarosławem Ferencem, przewodniczącym rady miasta Rafałem Debskim i Magdaleną Spólnicką, szefową powiatowych stryktury PO)
GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: W Radomsku dość długo panowało przekonanie, że mamy problem z pozyskiwaniem funduszy. Teraz to się na szczęście zmieniło, ale było kiepsko. Padła nam choćby rewitalizacja.
JOANNA SKRZYDLEWSKA: - Furtka dotycząca rewitalizacji nie jest jeszcze ostatecznie zatrzaśnięta, mogą być pieniądze w kolejnej perspektywie. Nie złożyłabym deklaracji, że to się na pewno uda, ale furtka jest jeszcze uchylona. My najpierw dowiemy się z poziomu europejskiego, ile pieniędzy w całej perspektywie budżetowej mamy w kopercie narodowej, potem zostanie to podzielone na województwa, a potem niżej, na powiaty. Dlatego ważne jest, żeby do Europarlamentu weszły osoby, które województwo znają. Mam nadzieję, że nie stanie się to, czego się obawiam i że pieniądze nie zostaną przekierowane na tak zwaną Polskę powiatową.
Polska powiatowa by się ucieszyła. Radomsko to Polska powiatowa.
- A jeśli miasto pieniądze ominą i pójdą tylko do gmin? Co wtedy? Ja się bardzo obawiam takiego scenariusza PiS. W każdym województwie jest potrzebna silna stolica i silny region. Musi być zachowana równowaga, także przy podziale środków unijnych.
W Radomsku przez cały ubiegły rok była bardzo napięta sytuacja między Platformą a prezydentem Ferencem. Cóż się takiego zmieniło, że panią poparł?
- O to musi pan zapytać prezydenta. Mnie było bardzo miło z powodu słów, które wypowiedział pod moim adresem. Powtórzę: ważny jest człowiek, współpraca i relacje międzyludzkie.
W polityce?
- Też.
Myśli pani, że Jarosław Kaczyński i Donald Tusk też mają taką perspektywę? Zyta Gilowska, Jan Rokita, Maciej Płażyński, Andrzej Olechowski… Sami z Platformy nie odeszli.
- Na szczęście się różnimy. Jestem zwolennikiem budowania a nie palenia mostów. Bo dla kogo my to robimy? Kim powinien być polityk? Kto powinien w ogóle wchodzić do polityki? To się pewnie wielu moim kolegom i koleżankom nie podoba, ale ja powtarzam jak mantrę: dobry polityk żyje „dla”, a nie „z” polityki. To zasadnicza różnica.
Cały wywiad w najnowszym wydaniu Gazety Radomszczańskiej, e-wydanie na stronie radomszczanska.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze