Reklama

Witaj w krainie, gdzie obcy ginie: skąd się wzięła zła legenda osiedla Miła/Batorego

Dzielnica cudów. To jedno z najdelikatniejszych określeń na osiedle przy Miłej, Batorego i Brzeźnickiej. Ile w tym prawdy? A może to tylko zła sława, która ciąży nad tą częścią miasta od lat 60.?

Sobota, 8 stycznia, kilka minut po godzinie 18. W jednym z mieszkań w bloku przy Miłej 8 wybucha pożar. Ogień pojawia się w dużym pokoju, co potwierdzą później strażacy. Szybko obejmuje cały pokój. Płomienie wydostają się przez okno.

Lokator stoi wśród dużego tłumu gapiów i przygląda się akcji gaśniczej. Ktoś w końcu wskazuje go strażakom, ale trudno się z nim dogadać. Z prostego powodu: mężczyzna jest pijany. Ma szczęście, że nie zasnął w pokoju, w którym spowodował pożar. Bo straty nie byłyby tylko materialne.

Reklama

Całość artykułu w naszej bezpłatnej aplikacji

To jest tylko fragment tekstu - całość przeczytasz w naszej bezpłatnej aplikacji mobilnej.

Pozostało 94% tekstu do przeczytania.



Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Berger - niezalogowany 2022-01-20 15:29:33

    Przesada. Dziwnym trafem to na „Tysiącleciu” dochodzi do pobić i zabójstw, a hasło z tytułu ani nie jest wymysłem Radomszczan, a ni nie funkcjonuje tylko w Radomsku. Jedynie więcej żuli i alkoholików tu bo tu przydzielane są mieszkania socjalne przez miasto ale żul to nie babdyta.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości