W Radomsku pojawili się wolontariusze fundacji Rycerze Uśmiechu. Wokół jej działalności jest wiele kontrowersji
Poniedziałek 17 listopada. Dochodzi osiemnasta. Zakładam buty, kurtkę i już mam wychodzić z domu, gdy słyszę ciche pukanie do drzwi. Uchylam drzwi. Na klatce schodowej właśnie gaśnie światło, na szczęście czujka wyczuwa ruch i oświetlenie znów się pojawia. Przed drzwiami stoi nastolatek w czapce, kurtce, z identyfikatorem na szyi. W ręku wiklinowy koszyk z opłatkami, siankiem i dużą metalową puszką zamkniętą na skobel.
- Wesprze pani Liliankę? - zagaja. Pokazuje identyfikator ze zdjęciem drobnej dziewczynki w letniej sukience.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 91% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Opanowali Zamość. Coś koszmarnego! Zarabiają za zbieranie pieniędzy od ludzi. Stoją całymi dniami przebrani za Aniołki i Mikołaje. Co ciekawe mają zgodę centrali Carrefour na codzienne zbiórki na pasażu. Nie można dowiedzieć się ile zebrali dla poprzedniego dziecka, a konkretnie ile to dziecko i czy w ogóle coś otrzymało. Zero transparentności. Oszustwo, które jest nie do pokonania. Na plecach chorych dzieci pozyskują pieniądze dla Fundacji i na własne wynagrodzenie. Ogłoszenie o pracę dla zbieraczy jest na pracuj.pl i olx. Są natarczywi i nie widzą w swojej działalności nic niestosownego.
Opanowali Zamość. Coś koszmarnego! Zarabiają za zbieranie pieniędzy od ludzi. Stoją całymi dniami przebrani za Aniołki i Mikołaje. Co ciekawe mają zgodę centrali Carrefour na codzienne zbiórki na pasażu. Nie można dowiedzieć się ile zebrali dla poprzedniego dziecka, a konkretnie ile to dziecko i czy w ogóle coś otrzymało. Zero transparentności. Oszustwo, które jest nie do pokonania. Na plecach chorych dzieci pozyskują pieniądze dla Fundacji i na własne wynagrodzenie. Ogłoszenie o pracę dla zbieraczy jest na pracuj.pl i olx. Są natarczywi i nie widzą w swojej działalności nic niestosownego.