Reklama

Sianko za siano? Czuję, że ktoś chce mnie zrobić w konia

W Radomsku pojawili się wolontariusze fundacji Rycerze Uśmiechu. Wokół jej działalności jest wiele kontrowersji

Poniedziałek 17 listopada. Dochodzi osiemnasta. Zakładam buty, kurtkę i już mam wychodzić z domu, gdy słyszę ciche pukanie do drzwi. Uchylam drzwi. Na klatce schodowej właśnie gaśnie światło, na szczęście czujka wyczuwa ruch i oświetlenie znów się pojawia. Przed drzwiami stoi nastolatek w czapce, kurtce, z identyfikatorem na szyi. W ręku wiklinowy koszyk z opłatkami, siankiem i dużą metalową puszką zamkniętą na skobel.

Z tego co uzbieramy dostajemy procent

- Wesprze pani Liliankę? - zagaja. Pokazuje identyfikator ze zdjęciem drobnej dziewczynki w letniej sukience.

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 91% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 26/11/2025 20:00
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Malgorzata - niezalogowany 2025-12-07 22:40:36

    Opanowali Zamość. Coś koszmarnego! Zarabiają za zbieranie pieniędzy od ludzi. Stoją całymi dniami przebrani za Aniołki i Mikołaje. Co ciekawe mają zgodę centrali Carrefour na codzienne zbiórki na pasażu. Nie można dowiedzieć się ile zebrali dla poprzedniego dziecka, a konkretnie ile to dziecko i czy w ogóle coś otrzymało. Zero transparentności. Oszustwo, które jest nie do pokonania. Na plecach chorych dzieci pozyskują pieniądze dla Fundacji i na własne wynagrodzenie. Ogłoszenie o pracę dla zbieraczy jest na pracuj.pl i olx. Są natarczywi i nie widzą w swojej działalności nic niestosownego.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości