Reklama

Schronisko międzygminne potrzebne od zaraz. Tylko czy na pewno wszyscy tego chcą?

Gmina Wielgomłyny wyłożyła 5 tys. zł, fundacja drugie tyle. Wykastrowano i wysterylizowano kilkadziesiąt psów i kotów, mieszkańcy chętnie się zgłaszali. Obrońcy zwierząt mówią, że to najlepszy sposób na walkę z bezdomnością. W dodatku pozwala naprawdę zaoszczędzić dużo pieniędzy. Jednak nie wszystkich można przekonać

Sławomir Kobędza z urzędu gminy w Wielgomłynach nie ma wątpliwości, za rok na ich terenie taka akcja odbędzie się powtórnie. Korzyści są duże, fundacja Zwierz dba o wszystko, zapewnia materiały i szkolenia. Trzeba tylko chcieć. A że mieszkańcom się spodobało, to nie ma na co czekać.

Wcześniej trzeba było płacić ponad 200 zł miesięcznie za utrzymanie kilkudziesięciu psów w schronisku, od sztuki, teraz jest ich tam zaledwie kilka.

Patologia 

Pan Sławomir mówi, że największym problemem są ludzie, którzy pozbywają się zwierząt. Na przykład przed wyjazdem na wakacje. Wtedy w lasach w gminie pojawi......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 90% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości