- Śmierdzi co drugi dzień, bardzo regularnie - mówi mężczyzna w średnim wieku. Mieszka w jednym z domów położonych na drodze, którą dojeżdża się do składowiska odpadów komunalnych w Płoszowie
- Często zaczyna śmierdzieć tak nad ranem - młoda kobieta wróciła właśnie tej nocy z wakacji, ale akurat tym razem powietrze było całkiem przyjemne. Jak to w lesie, dlatego zamieszkała tu z rodziną.
- Mieszkam tu od urodzenia i nigdy nie było z tym problemu, a teraz sąsiedzi mówią, że nie da się żyć. Ja mieszkam trochę dalej, ale i do mnie ten odór zaczął docierać - ten mężczyzna chce się po prostu cieszyć zasłużoną emeryturą.
Wszystkich łączy jedno: są mieszkańcami miejscowości Kolonia Borowiecko w gminie Gomunice. Ci, którzy mieszkają najbliżej Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (tzw. PSZOK prowadzony przez Przedsię......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 91% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Gdy budowali wysypisko, w pobliżu nie było żadnego domu. Teraz problem , bo właścicielom willi śmierdzi, chyba mieli świadomość gdzie budują domy!
Cieszyli sie ze ziemia byla tania i brak sasiadow ktorzy odrobili prace domowa.
Chcącemu nie dzieje się krzywda.
Gdy budowali wysypisko, w pobliżu nie było żadnego domu. Teraz problem , bo właścicielom willi śmierdzi, chyba mieli świadomość gdzie budują domy!
Cieszyli sie ze ziemia byla tania i brak sasiadow ktorzy odrobili prace domowa.
Chcącemu nie dzieje się krzywda.