To nie działa tak, że dzwonię i ktoś mnie bierze do pracy nad filmem. Można wykonać tysiąc telefonów i nic. Większość pracy wykonuję w domu, nie muszę wychodzić, więc pandemię udało się przetrwać. Zwłaszcza, że od 10 lat komponuję muzykę do serialu „Świat według Kiepskich”. Gazeta rozmawia z Marcinem Mirowskim, pochodzącym z Gidel kompozytorem muzyki do filmów i spektakli. Od 10 grudnia w kinach „Biały potok” z jego muzyką
GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: Kiedy widzowie obejrzą w kinie film „Biały potok” przeczytają, że muzykę napisał do niego Marcin Mirowski, kompozytor i dyrygent z Gidel. Kolejny mieszkaniec powiatu, któremu się udało.
MARCIN MIROWSKI: - Widzowie moje nazwisko mogli znaleźć jeszcze w dwóch innych filmach, ten jest trzeci. Napisałem też muzykę do ponad 80 spektakli teatralnych. Myślę, że na przestrzeni 20 lat to sporo.
Kiedy wyjechał pan z Gidel?
- Tak całkiem wyprowadziłem się, kiedy wyjechałem na studia do Wrocławia, 21 lat temu. W tym czasie dużo pracowałem jako freelancer tworząc i aranżuj......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 90% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze