Radomszczanin zaskarżył uchwałę o Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego. Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że ma rację. Urząd wydał pieniądze, ale będzie musiał robić wszystko od nowa
Miejscowe Plany Zagospodarowania Przestrzennego to sposób na urbanistyczny porządek w mieście. Inne miasta w pobliżu Radomska już się z tym uporały, niektóre mają plany na 100 proc. powierzchni. U nas to zaledwie ułamek. Plany są drogie, a ich przygotowanie czasochłonne. Muszą być konsultowane, mieszkańcy mają prawo zgłosić swoje uwagi.
Miasto przygotowało i uchwaliło plan dla terenów: ulicy Brzeźnickiej, Al. Jana Pawła II, Kościuszki, Metalurgii do terenów PKP. Podczas konsultacji jeden z mieszkańców zgłosił uwagi. Nie zostały uwzględnione przez urząd. Trafiły w takiej samej formie do skargi do WSA. A sędziowie orzekli, że mieszkaniec ma rację.......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 85% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze