W poniedziałek 30 marca w galerii Muzeum Regionalnego im. Stanisława Sankowskiego zrobiło się tłoczno i cicho zarazem. Tłoczno od gości, cicho od skupienia, z jakim patrzyli na dzieła Ryszarda Stryjeckiego. Otwarto tam „Wystawę rzeźb i medali” znanego artysty.
Ryszard Stryjecki nie schował się za swoimi pracami. Stanął wśród widzów i osobiście opowiadał o rzeźbach i medalach, tłumaczył, skąd biorą się pomysły, jak rodzą się kształty i faktury, jak ważny jest dla niego każdy detal, każda linia, nawet pozornie najmniejszy szczegół. Publiczność przysłuchiwała się uważnie, podchodząc bliżej do eksponatów i szukając w nich tego, o czym właśnie mówił twórca.
Atmosferę spotkania dopełniła Agnieszka Battelli, która wystąpiła z krótkim recitalem. Jej śpiew wypełnił galerię i stworzył tło, w którym rzeźby i medale wydawały się jeszcze bardziej wyraziste. Muzyka sprawiła, że otwarcie wystawy zamieniło się w kameralne, artystyczne spotkanie, a nie tylko oficjalne otwarcie, trochę jak spotkanie starych znajomych z artystą.
Ryszard Wojciech Stryjecki to polski rzeźbiarz, medalier i pedagog, którego dorobek od dawna wykracza poza granice jednego miasta czy regionu. Jego prace trafiły do najważniejszych zbiorów w kraju - m.in. do Muzeum Narodowego w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu i Płocku. Widzowie dzisiejszego otwarcia mieli więc okazję obcować z twórczością, którą na co dzień podziwiają goście wielkich instytucji kultury.
Rzeźby i medale Stryjeckiego znalazły miejsce także w ważnych kolekcjach na świecie: w British Museum w Londynie, w Watykanie, w Muzeum im. Puszkina w Moskwie, a także w muzeach w Stuttgarcie, Marbach i Ludwigsburgu. Jego dzieła rozsiane są również po prywatnych zbiorach w Europie i Ameryce, co pokazuje, jak szeroko dociera jego sztuka i jaką wagę ma dla miłośników sztuki daleko poza Polską.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze