Nie jestem stereotypową babcią, z drutami i w kapciach. Zapragnęłam czegoś więcej. Uwielbiam tańczyć od dziecka, ale nigdy nie miałam okazji korzystać z lekcji z prawdziwym instruktorem - tańczą radomszczanie w każdym wieku. Kursy cieszą się popularnością
Środa 14 stycznia, kilka minut po dziewiętnastej. Jeden z zimniejszych dni w tym roku. Za oknem mróz i ślizgawica. Śnieg skrzypi pod nogami. Mimo srogiej zimy w jednej z sal tanecznych w Radomsku frekwencja dopisuje. Grupa liczy kilkanaście osób, od 18 lat do 60 plus.
Lena i Przemysław są po pięćdziesiątce. Tworzą zgrany duet, nie tylko na parkiecie, ale i w życiu prywatnym. Są małżeństwem. Na zajęcia taneczne chodzą od sześciu miesięcy.
- Od zawsze lubiłem tańczyć, zresztą żona podobnie. Dlatego w którymś momencie, po przegadaniu tematu, postanowiliśmy skoncentrować się właśnie na tańcu - opowiada Przemy......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 92% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Gdzie prowadzone są te zajęcia taneczne?
Gdzie prowadzone są te zajęcia taneczne?