GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: Były nerwy po ostatnim pechowo przegranym meczu? Zespół prowadził 2:0 i przegrał 2:3, to ciężko wytłumaczyć.
JAKUB MIELCZAREK: - Owszem ciężko wytłumaczyć taką niefrasobliwość w naszych poczynaniach, ale też trzeba sobie jasno powiedzieć, że w tym meczu naszym rywalem był zespół bogatszy, inaczej budowany. My jesteśmy trzecioli......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 92% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze