Poranne spotkanie rodziców w Ewą Gajzler oraz Andrzejem Kucharskim zaowocowało kolejną turą rozmów w sprawie utworzenia kolejnej klasy w I LO o profilu biologiczno-chemicznym.
Wczesnym popołudniem w budynku starostwa pojawili się rodzice tegorocznych absolwentów szkół podstawowych. Liczyli, że w końcu usłyszą pozytywną dla nich i dla ich dzieci decyzję.
W spotkaniu z rodzicami udział wzięła Ewa Gajzler, członek Zarządu Powiatu, Andrzej Kucharski - naczelnik wydziału edukacji, Krzysztof Zygma - przewodniczący Rady Powiatu oraz Renata Kosela - dyrektor I LO.
- Na pewno przy podejmowaniu decyzji uwzględnimy wszystkie racjonalne argumenty. Prosiłabym państwa, żebyście mieli jedno na uwadze: my na wszystkie szkoły, jako organ prowadzący, musimy spojrzeć globalnie. Musimy zadbać o dobro wszystkich dzieci, które złożyły podania do danej szkoły. Nie możemy się pochylać wyłącznie nad preferencją osób, które chcą kształcić się akurat na kierunku biologiczno-chemicznym - rozpoczęła rozmowę Ewa Gajzler.
Członek zarządu poinformowała zebranych, że o decyzji zostaną poinformowani niezwłocznie, jak tylko takowa zapadnie. A - jak zapewniano - ma zapaść już jutro, do końca dnia.
Po wypowiedzi Ewy Gajzler jeden z rodziców ponownie przedstawił argumenty stojące za wyborem I LO.
- Nie jestem przeciwnikiem II liceum, czy jakiejkolwiek innej szkoły. Tylko, że moje dziecko wybrało akurat I liceum - mówił rodzic.
- Mamy zaufanie do tej szkoły. Skoro jest możliwość utworzenia klasy o profilu biologiczno-chemicznym, to myślę że warto, ze względu na dzieci - dodawała jedna z mam.
Następnie głos zabrał naczelnik Kucharski.
- W momencie utworzenia w I LO dwóch klas o profilu biologiczno-chemicznym, to co się stanie z klasą w II liceum, w której jest tylko czternaścioro uczniów? Zdajemy sobie sprawę, że bez naszej i waszej winy znaleźliśmy się w sytuacji, gdy do szkół trafiło półtora rocznika - mówił naczelnik.
Wyraził nadzieję, że po obu stronach dialogu nie zabraknie dobrej woli.
- Myślę, że decyzją rad pedagogicznych i dyrekcji nie będzie oporu, żeby zwiększyć limit z dotychczasowych 34 - dodał Andrzej Kucharski.
Do wypowiedzi naczelnika odniosła się Renata Kosela.
- Oczywiście są takie możliwości, żeby zwiększyć liczbę osób w danej klasie do 36, ale to są tylko dwa miejsca. Co z pozostałą dwudziestką? - mówiła dyrektor.
Ta informacja poruszyła rodziców. Stwierdzili, że to nie jest żadne rozwiązanie.
Na zakończenie spotkania wyznaczono czwartek na ostateczną decyzję.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dyrektorem I LO jest pani Renata Kosela, a pani Renata Koska jest dyrektorem Powiatowego Urzędu P.racy.
Dyrektorem I LO jest pani Renata Kosela, a pani Renata Koska jest dyrektorem Powiatowego Urzędu P.racy.