- Frekwencja w tej klasie jest prawie stuprocentowa - mówi Gazecie dyrektor Grajkowski.

Wczoraj wieczorem rodzice uczniów jednej z klas w Publicznej Szkole Podstawowej nr 6 otrzymali wiadomość w Librusie (narzędzie służące do komunikacji między nauczycialmi, uczniami i rodzicami): jeden z rodziców ma dodatni wynik na zakażenie koronawirusem. Dzieci z tej rodziny są na kwarantannie. Państwo decydują, czy Wasze dzieci przyjdą w poniedziałek do szkoły.
Jak mówi Gazecie dyrektor PSP nr 6 Wojciech Grajkowski, zdaje sobie sprawę z niepokoju rodziców, i dlatego, kiedy tylko miał informację o zachorowaniu, powiadomił pozostałych rodziców. Cały czas jest w kontakcie z radomszczańkim Sanepidem, z którym wspólnie podejmuje decyzje.
Uznano, że nie ma podstaw do wprowadzania nauczania zdalnego, szkoła pracuje normalnie, ale to rodzice decydowali, czy wyślą dzisiaj swoje dzieci do szkoły.
- Byłem w tej klasie dzisiaj rano i muszę powiedzieć, że frekwencja jest prawie stuprocentowa - zapewnia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze