- Od jednego z pracowników tej firmy usłyszałem, że jak do grudnia się wyrobią to i tak będzie bardzo dobrze - mówi jeden z przedsiębiorców, który prowadzi sprzedaż przy remontowanej ulicy Żeromskiego i tak jak inni ma już dość utrudnień.
Jakich?
- Takich, że klientów jednak mniej, bo przejechać się nie da normalnie, a już o zaparkowaniu mowy nie ma - mówi Gazecie. - Nasi klienci od początku narzekają, że trudno się do nas dostać. Rozumiemy, że trzeba te prace wykonać, ale obserwujemy to na co dzień i mam wrażenie, że to się w terminie nie uda. Bo wszystko idzie bardzo wolno. Bo pewnie firma ma kilka budów i rzuca ludźmi. Jeden wprost powiedział, że termin nie zostanie dotrzymany.
O terminy zakończenia remontu Żeromskiego pytamy w urzędzie miasta. Jak mówi Gazecie Karolina Turowska z wydziału promocji i informacji w urzędzie miasta, nie ma powodu do obaw.
Wyjaśnia, że inwestycja podzielona jest na dwa etapy. Pierwszy kończy się 28 sierpnia, i są to przede wszystkim roboty elektryczne. Stąd może wynikać wrażenie, że prace postępują zbyt wolno.
Kolejnym etapem będą prace budowlane. Cała inwestycja ma być zakończona, zgodnie z umową, do 28 października.
- Nie ma żadnych aneksów dotyczących przesunięcia terminów - mówi Karolina Turowska. I dodaje, że w opinii publicznej pojawił się termin zakończenia prac we wrześniu, ze względu na to, że we wrześniu większość prac powinna zostać wykonana.
Poza tym firma skupiła się najpierw na pracach w sąsiedztwie ronda, tak, by przez cały czas możliwy był przejazd ulicą Żeromskiego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze