Reklama

Remont Reymonta. Archeolog Krzysztof Błaszczyk: Na razie pogoda nam dopisuje, więc pracujemy nawet w soboty.

Archeolodzy prowadzący poszukiwania na ulicy Reymonta pierwszy etap mają za sobą, teraz pracują w kolejnym wykopie.

A kopią głęboko, bo na 3 metry.

Jak mówi Gazecie Krzysztof Błaszczyk, widać wyraźnie, że drewniana droga, którą wcześniej odkryli, skręca w prawo i w kolejnym wykopie nie ma już tylu znalezisk, co w pierwszym. Widać jednak wyraźnie pozostałość po chodniku, który wtedy układany był z gałęzi.

- Jeśli było błoto i kałuże, rzucano na nie gałęzie i po nich chodzono - wyjaśnia.

Dodaje, że pracy zostało jeszcze dużo, ale na razie pogoda sprzyja.

- I dlatego staramy się maksymalnie wykorzystać czas, pracujemy nawet w soboty, ale zdajemy sobie sprawę, że aura się zmieni - podkreśla, że nie chodzi o temperaturę, ale o deszcz, bo wtedy nie można wykonywać np. dokumentacji.

Reklama

Do tej pory, oprócz elementów drewnianych, znaleziono ceramikę i monety z różnych okresów.

Będą jeszcze trzy mniejsze wykopy, do rynien na kamienicach. Tam też archeolodzy sprawdzą dokładnie teren.

- Pracę tej ekipy oceniam w skali od 1 do 10 na 9 i pół - wtrąca właściciel jednego z punktów usługowych przy Reymonta. - I dodaje, że do niech pretensji o mniejszy ruch nie ma. - Oni muszą zrobić swoje.

Remont Reymont od skrzyżowania z Żeromskiego do mostku pod torami kolejowymi potrwa do maja 2024 roku. Ulica będzie zamykana etapami. Na razie jest nieprzejezdna na odcinku do alei Jana Pawła II.

Reklama

A archeolodzy mają czas do końca tego roku.

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości