Reklama

Remont kamienicy TBS-u przy placu 3 Maja, czyli: panie, kto to panu tak…

- Aż nie wiadomo, czy się śmiać czy płakać, jak się na to patrzy - mówi jeden z naszych czytelników. Drugi dodaje, że jak się stanie prosto i słońce nie świeci, a do tego zmruży się oczy, to jeszcze ujdzie, ale wystarczy spojrzeć pod delikatnym kątem i cały dramat ukazuje się oczom przechodnia. Inny komentuje, że tu na usta ciśnie się słynne powiedzenie: panie, kto to panu tak…

Komu? Miejskiej spółce Towarzystwo Budownictwa Społecznego, która najpierw określiła, co trzeba zrobić i gdzie, a potem ogłosiła przetarg i wybrała wykonawcę. Jest nią firma z Częstochowy.

- Jak można tak źle położyć tynk? Kamienica w samym centrum miasta… Jeśli to ma być wizytówka, to szkoda mówić - dziwią się przechodnie. Bo kiedy zdjęto rusztowania okazało się, że zamiast w miarę równej powierzchni, jest fala za falą. Tynk został nie tylko położony, ale i pomalowany farbą, rusztowań już nie ma, czyli to tak zostanie?

Reklama

 

- Remont nie został jeszcze zakończony, nie została wypłacona jeszcze ani jedna złotówka - mówi Gazecie prezes TBS-u Krzysztof Górnik. Remont ma kosztować ok. 90 tys. zł. Prezes zaznacza, że zakres prac jest niewielki, gdyby chcieć remontować na całego, spółka musiałaby wydać kilkaset tysięcy.

- Rusztowania zostały zdjęte, żebyśmy mogli ocenić jakość prac i dzisiaj mamy spotkanie z wykonawcą, bo mamy swoje uwagi. Jeśli trzeba będzie to wykonawca znów ustawi rusztowania. Nie ma obaw, prace nie zostały jeszcze odebrane - zaznacza prezes Górnik.

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości