Temat remontu Żeromskiego, a konkretnie organizacji ruchu na tym placu budowy, wzbudza emocje wśród radomszczan. Odbieramy w redakcji kolejne telefony od mieszkańców, którzy nie przebierają w słowach.
W piątek 15 kwietnia zadzwoniła Czytelniczka, która przejeżdżała Żeromskiego kilkanaście minut wcześniej. Opowiada, że jechała za autobusem MPK. I nie rozumie, kto pozwolił na to, żeby tak duże pojazdy jeździły właśnie tędy.
- Wiadomo jak to teraz wygląda. Z jednej strony wykopy, z drugiej chodnik, na którym ludzie parkują, bo gdzie muszą, zresztą tam zakazu nie ma. I pomiędzy tymi wykopami, a zaparkowanymi samochodami długi na kilkanaście metrów i ważący kilkanaście ton autobus. I widzę, jak kierowca z trudem się tam mieści. Mija te zaparkowane auta dosłownie na milimetry. Zapas miał minimalny. To się w końcu źle skończy.
Kobieta dodaje, że autobusy absolutnie nie powinny tamtędy jeździć. - Ktoś w tym mieście, kto podejmuje decyzje, kompletnie nie umie myśleć.
- To jedyne rozsądne rozwiązanie - mówi nam anonimowo jeden z kierowców Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji. On jeździ tam codziennie. - Zresztą prawie wszystkie linie jeżdżą Żeromskiego. Były sugestie, żeby jeździć objazdem przez Jana Pawła II, Kościuszki, Narutowicza i znów między parki. Tylko, że liczy się czas. A w godzinach szczytu to już prawdziwy kosmos.

Kierowca dodaje, że inną kwestią jest kultura radomszczańskich kierowców. - Widzą, że jest remont, że jest ciasno i trudno, to i tak zaparkują tak, że należałoby ich staranować. Jednemu takiemu młodemu zwróciłem uwagę, to na mnie naskoczył, żeby spie... I jeszcze pokazał środkowy palec. Szkoda gadać.
Doświadczony pracownik MPK, pracuje w spółce wiele lat, także mówi o tych, którzy podejmują decyzje. I też mało pochlebnie.
- Gdyby myśleli, to by te wszystkie donice i inne urządzenia, które zamontowali na Reymonta po remoncie, zrobili by tak, że dałoby się je przesunąć - przedstawia swoją koncepcje. - Przecież chodnik jest tam bardzo szeroki. I wtedy, właśnie na wypadek takiego dużego remontu w centrum, można by tam awaryjnie zrobić ruch dwustronny. Autobusy wjeżdżałyby między parki od drugiej strony. Ale nie, lepiej wszystko na stałe zabetonować.
Radomszczanin dodaje, że z autobusami będzie gorzej, kiedy zacznie się remont Krasickiego. - Ciekawe jak wtedy wyznaczą objazdy. A na Żeromskiego ustawili takie siatki, które odgradzają od chodnika. Trzeba jechać ostrożnie i tyle.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze