Reklama

Radomsko przeżyje bez unijnej kasy? Ferenc i Milczanowska: nic nam nie grozi [Sprawdź, na co dostaliśmy]

W 2016 prawie 9 mln zł, w 2017 nieco ponad cztery, w 2018 - 18,5 mln. W kolejnych latach unijne dotacje liczone były w grubych unijnych milionach. To za nie miasto remontuje, buduje i przebudowuje. Ale na razie Unia wstrzymała uruchomienie kolejnych środków. Z powodu naszych problemów z praworządnością. Czy Radomsko jest w stanie przeżyć bez unijnych pieniędzy?

W połowie lutego Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej odrzucił skargę polskiego rządu i wydał wyrok: mechanizm „pieniądze za praworządność” jest zgodny z unijnym prawem. Co to oznacza? Nie tylko ewentualne wstrzymanie wypłaty dla Polski środków z Funduszu Odbudowy, ale też wszystkich pieniędzy w ramach perspektywy finansowej na lata 2021-2027.

Co to oznacza dla miasta? Prezydent Jarosław Ferenc i poseł Prawa i Sprawiedliwości Anna Milczanowska nie mają wątpliwości: nic nam nie grozi. Ferenc mówi Gazecie, że są już wszystkie umowy, a poseł, że premier da na wszystko pieniądze z budżetu państwa.

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 90% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości