W środę 19 stycznia odbyła się zdalna sesja rady powiatu, po której radny Nowej Lewicy Arkadiusz Ciach na swoim Facebooku napisał: Głosowałem dziś przeciwko likwidacji czterech szkół w Powiecie Radomszczańskim, w przeciwieństwie do Prawdziwych Opozycjonistów.
O co chodzi? O szkoły, które powstały, ale tylko na papierze, bo nigdy nie było chętnych, żeby się w nich uczyć. A tak naprawdę Arkadiuszowi Ciachowi chodziło o to, jak głosowała powiatowa opozycja, czyli radni Koalicji Obywatelskiej.
Najpierw wprowadzenie. W powiatowym planie sieci publicznych szkół ponadpodstawowych i specjalnych są takie szkoły jak: Szkoła Policealna nr 2 w Radomsku, wchodząca w skład Zespołu Szkół Elektryczno-Elektronicznych, która miała kształcić techników informatyków, Branżowa Szkoła I stopnia nr 2 w Radomsku, wchodząca w skład Zespołu Szkół Ekonomicznych, Branżowa Szkoły I stopnia w Przedborzu kształcąca w zawodzie rolnik oraz Technikum w Przedborzu kształcące w zawodzie technik ekonomista, obie w składzie Zespołu Szkół Ponadpodstawowych.
Jakie były argumenty za likwidacją? Szkoła policealna w Elektryku ostatni nabór miała na rok szk. 2016/2017, teraz informatycy uczą się tylko w 5-letnim technikum. Szkoła branżowa w Ekonomiku, która kształciła przyszłych sprzedawców, ostatni nabór miała na rok szk. 2012/2013, więcej chętnych nie było, a poza tym zawód sprzedawca jest teraz w Drzewniaku. Co do obu szkół w Przedborzu, nigdy nie powstała ani jedna klasa.
I dlatego zarząd wnioskował do radnych, by ci podjęli intencyjną uchwałę o likwidacji tych placówek, które istniały tylko na papierze. I, co do tego nikt z radnych nie ma wątpliwości, powiatu nie kosztowały. Ostateczną decyzję o likwidacji bądź nie podejmie kurator, na razie szkoły istnieją.
Radni głosowali cztery razy. W przypadku dwóch pierwszych szkół opozycyjni radni byli zgodni z tymi z koalicji, w przypadku szkół w Przedborzu mieli odmienne zdanie, niektórzy byli przeciw, inni się wstrzymali. Tylko radny Ciach konsekwentnie cztery razy głosował - przeciw.
- Nie ma w tym żadnej naszej pomyłki - mówi Gazecie radny opozycyjny Janusz Czapla. I wyjaśnia, że temat był wcześniej analizowany. - Po pierwsze nie chcemy być totalną opozycją. Po drugie w tej konkretnej sprawie chodzi o to, że pierwsza szkoła i tak nie mogłaby już kształcić, bo tego kierunku uczy się w 5-letnim technikum. W przypadku drugiej, zawód sprzedawca jest w innej szkole, a w Ekonomiku nie było chętnych od lat. Co do szkół w Przedborzu, to moim zdaniem, mogłyby one pozostać, bo powiatu nic nie kosztują poza kilkoma słupkami w sprawozdaniu. A może się okazać, że kiedyś znajdzie się chętny do nauki w tym zawodzie. I to wszystko. Żadna pomyłka - podkreśla.
- Sprawa jest prosta - tłumaczy radny Wojciech Ślusarczyk z PSL. - Wszystkie te szkoły to były martwe twory i nie jest to żadna likwidacja. One nigdy nie zafunkcjonowały. Po ci więc utrzymywać fikcję? A co do tego, że w przypadku szkół w Przedborzu w głosowaniu się wstrzymałem, to byłoby mi niezręcznie przed mieszkańcami mojego miasteczka głosować za likwidacją tych szkół.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze