Radna Beata Kowalska na sesji miasta nie mówiła prawdy, że radomszczański szpital jest na plusie. Za styczeń i luty miał 900 tys. zł straty. - W tym samym czasie zarząd powiatu ściąga od szpitala czynsz w wysokości prawie 2 mln zł rocznie. Żądamy zerwania tej umowy. To jest haracz, nie czynsz. Tym miastem rządzi ośmiornica – mówił na konferencji prasowej politycy Platformy Obywatelskiej.
Przypomnijmy: w lutym rada powiatu przegłosowała uchwałę. Nie było nad nią żadnej dyskusji, ot jeszcze jedna uchwała porządkująca. Dziennikarze Gazety przeanalizowali ją i okazało się, że uchwała pozwala pobierać od szpitala czynsz. Zapytaliśmy powiat, czy tak będzie. Okazało się, że przygotowywana jest już umowa, na podstawie której placówka będzie płaciła 150 tys. zł miesięcznie, czyli 1,8 mln zł rocznie. Wszystko dlatego, że powiat ma złą sytuację finansową a szpital dobrą.
Po naszej publikacji rozpętała się awantura, bo nawet radni powiatowi nie byli świadomi, jaki będzie efekt uchwały. W Gazecie odebraliśmy wiele maili i telefonów oburzonych mieszkańców. Protestowali też opozycyjni radni miejscy.
Na ostatniej sesji rady miasta, 31 marca, koalicja PiS-RdR-WS przegłosowała przekazanie szpitalowi 200 tys. zł na zakup sprzętu. Radni koalicji dopytywali, jak to możliwe, że szpital jest w dobrej sytuacji, a potrzebuje dofinansowania. Podczas dyskusji Łukasz Więcek spytał radną Beatę Kowalską (Wspólny Samorząd, jednocześnie wicedyrektor szpitala), jaki wynik finansowy ma szpital. Kowalska odpowiedziała, że jest na plusie.
- Okazało się jednak, że szpital ma stratę. Potwierdziliśmy to u członka zarządu powiatu Fabiana Zagórowicza. Zresztą sama radna Kowalska już po sesji powiedziała, że jednak się myliła i że szpital na plusie nie jest - mówił na konferencji prasowej pod szpitalem radny Marek Rząsowski (KO) - Szpital ma stratę, a jednocześnie musi płacić czynsz. To jest niezwykle bulwersujące. Oczekujemy od zarządu powiatu, że wycofa się z tej umowy. Zgodnie z deklaracją, że jeśli szpital będzie miał trudną sytuację finansową, to płacić czynszu nie będzie musiał.
- Temu szpitalowi potrzebne są środki. Zarząd musi ustąpić z tej nieodpowiedzialnej decyzji zabrania lekarzom, pacjentom szpitala, dwóch milionów na utrzymanie swojego zarządu - mówił Łukasz Więcek. - Chcieliśmy o tym rozmawiać na radzie miasta podczas dyskusji o dofinansowaniu szpitala. Niestety, koalicyjna większość nie pozwoliła na nią.
- 150 tys. miesięcznie to haracz pobierany od szpitala kosztem pacjentów na zaspokajanie potrzeb zarządu powiatu. Miejsko-powiatowa koalicji PiS-RdR-WS, reprezentowana przez starostę Beatę Pokorę, pozbawia pacjentów i mieszkańców lepszej jakości usług - mówiła Magdalena Spólnicka. - Personel pozbawia godnych pensji. Mieszkańców korzystających z usług szpitala darmowego parkingu. Te 150 tys. ściągane ze szpitala służą politykom na realizację własnych potrzeb, na ich wyższe pensje, na zatrudnianie rodzin. W mieście rządzi układ który przypomina ośmiornicę. Ta ośmiornica ma macki powodujące, że miasto przestaje się rozwijać w sposób racjonalny.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wodę. Wodę zaniosą PiSowcy do szpitala i będzie git. No i pensyjki i diety sobie podniosą.
Niech Państwo z PO powiedzą dzięki komu mamy ten haracz. Bo na pewno to nie jest widzi misie obecnej koalicji miejskiej. Ja zacznę. Był kiedyś taki starosta dzięki któremu szpital dostał karę. Coś już świta?
Wodę. Wodę zaniosą PiSowcy do szpitala i będzie git. No i pensyjki i diety sobie podniosą.
Niech Państwo z PO powiedzą dzięki komu mamy ten haracz. Bo na pewno to nie jest widzi misie obecnej koalicji miejskiej. Ja zacznę. Był kiedyś taki starosta dzięki któremu szpital dostał karę. Coś już świta?