Reklama

Przygody kierowcy na strefie: Mój rekord to półtorej godziny w korku. I nawet z kolegą pogadałem

Czasem skręcam na autostradę i jadę przez Kamieńsk. O dziwo, jest szybciej. Dokładam jakieś 35 kilometrów, ale oszczędzam godzinę - mówi Jarek. Możemy rozmawiać, choć siedzimy w swoich autach. Stoimy obok siebie w korku na strefie

Damian Noremberg, gazeta@radomszczanska.pl

Piątek, około godziny 14. Na drogach w radomszczańskiej strefie przemysłowej słychać ryk klaksonów i ostre słowa kierowców, którzy próbują wyjechać z zakładów. Podobną sytuację przeżyłem tydzień wcześniej, gdy sam wyjeżdżałem z miasta. Zapomniałem, że mniej więcej od 13.45 do 15 lepiej się tam nie pojawiać. Zwłaszcza gdy się człowiekowi śpieszy lub jest się mało cierpliwym kierowcą.

Od strony Cefarmu budowane jest rondo, pojazdy jeżdżą jednym pasem. Przed wjazdem na budowany właśnie fragment ustawia się rząd samochodów i czeka na zielone. Kiedy światło się włącza, ......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 90% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości