Reklama

Przydasie? Napewno. Co zrobić z rzeczami, które mogą się kiedyś przydać

Barbara Wojnowska o przydasiach, czyli rzeczach, które zalegają w szufladach, ale mogą się jeszcze kiedyś przydać, zaczęła mówić w 2019 roku. Potem był kiermasz, a potem pandemia i temat ucichł. Do dzisiaj, bo pani Barbara ma pomysł, który podpatrzyła w Opolu. Skoro tam działa, i to świetnie, to dlaczego nie u nas?

GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: Kiedy zaczęła się pani przygoda z przydasiami? Chyba każdy z nas takie ma, bo szkoda wyrzucić. Leżą w szufladach, piwnicach, na strychach. Nam się nie przydadzą, a komuś by mogły. Trzeba im tylko na to pozwolić.

BARBARA WOJNOWSKA: - Wszystko zaczęło się w 2019 roku. W ramach projektu Caritasu Mniej znaczy więcej. Potem był kiermasz na placu klasztoru oo. Franciszkanów. Trwał trzy dni. W tym czasie odwiedziło go wiele osób, wiele osób coś przyniosło, wiele coś wymieniło, inni coś sobie wzięli, coś, co im się akurat przydało.

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 90% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości