- Kiedyś były półkolonie, trwały kilka godzin dziennie. Teraz zajęcia trwają półtorej godziny. Od 13 do14.30. Jak z tego skorzystać? Zwolnić się z pracy, by zawieść i odebrać kilkulatka? - Szkoda, że rodzic nie przyszedł od razu do mnie, rozwiązalibyśmy problem - mówi Gazecie dyrektor MDK.
Ferie już prawie całe za nami. Co roku placówki podległe urzędowi miasta przygotowują ofertę dla dzieci i młodzieży. Nie wszyscy wyjeżdżają, a nawet jeśli, to są tacy, którzy chcą z tych propozycji w wolnym czasie skorzystać. Jest to też pomoc dla rodziców, którzy przecież ferii nie mają. Chyba, że wezmą sobie wtedy urlop.
- Fajnie, że Miejski Dom Kultury takie zajęcia proponuje, to nie ulega wątpliwości - mówi mama. - Tylko, że nie jest to najlepiej przemyślane. Zwłaszcza, że te zajęcia trwają całe półtorej godziny. Za te półtorej godziny rodzice płacą 50 zł. Ja chętnie zapłacę więcej, w końcu pracuję. Tylko właśnie praca jest pr......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 81% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze