Już w piątek pod zakładem energetycznym przy ul. Joselewicza były kolejki, ale w poniedziałek można się spodziewać prawdziwego oblężenia. To ostatni dzień, by przedsiębiorcy złożyli oświadczenie o chęci skorzystania z niższych stawek za prąd w drugim półroczu 2019. Jeśli tego nie zrobią, będą płacić nawet 70 proc. więcej.
W samym Radomsku w 2018 r. zarejestrowanych było 4739 firm. Z tego większość, ponad 3,6 tys., to firmy jednoosobowe. Oświadczenie o chęci skorzystania z niższych stawek muszą złożyć mikro i małe przedsiębiorstwa, szpitale oraz jednostki samorządu terytorialnego: urzędy i instytucje podległe. Każdy, na kogo jest licznik, czyli tak zwani odbiorcy końcowi.
Nie dotyczy to gospodarstw domowych. Te płacą za prąd na starych zasadach.
Skąd problem? Tylko w 2018 roku ceny prądu w Polsce wzrosły o 27 procent. Ponieważ mamy rok wyborczy, rząd wystąpił z pomysłem, by je zamrozić na poziomie z 2018 roku. Uchwalono ustawę, ale oprotestowała ją Komisja Europejska, dlatego w czerwcu 2019 ją znowelizowano. I to ta nowelizacja narobiła tyle zamieszania.

Z ustawy wynika, że każdy mikro i mały przedsiębiorca oraz jednostki samorządu terytorialnego mogą się rozliczać po cenach z 2018 roku. Ale aby uzyskać takie prawo, muszą złożyć oświadczenie do 27 lipca.
Problem w tym, że mało kto o tym wiedział, a już zwłaszcza przedsiębiorcy.
Temat wybuchł pod koniec ubiegłego tygodnia. W piątek zakłady energetyczne były oblężone, także nasz radomszczański, przy ul. Joselewicza. Ale bardzo wielu przedsiębiorców nie zdążyło. Część wciąż jeszcze nie wie o takim obowiązku. Na szczęście 27 lipca to sobota, więc mogą złożyć oświadczenia do północy w poniedziałek. Taki komunikat wydało Ministerstwo Energii.
W komunikacie ME zaznaczył., że oświadczeń nie muszą składać odbiorcy indywidualni z grupy taryfowej G, których jest ponad 15 milionów w Polsce.
Wzór oświadczenia dostępny jest pod tym linkiem
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze