Nie zamykam firmy dlatego, że nie mam za co żyć, tylko dlatego, że przy dzisiejszej drożyźnie i polityce rządu mój biznes zwyczajnie przestał być rentowny i dochodowy. Od kilku miesięcy generował koszty. A ja jestem biznesmenem.
Edyta Rybaczek, gazeta@radomszczanska.pl
Jest lokalnym przedsiębiorcą działającym w branży gastronomicznej. W firmie zatrudnia dziewięć osób. Od 20 lat prowadzi lokal. 31 grudnia go zamknął. Dobiły go podwyżki cen produktów, paliwa, energii i kuriozalna polityka dotycząca VAT.
Tę ostatnią wyjaśnia na przykładzie:
- Zakup produktów spożywczych takich jak mięso, mąka, frytki, majonez, ketchup, soki i tym podobne, obłożony jest zerowym podatkiem VAT. Bo na żywność działała, i wciąż ma działać w 2023 roku, tarcza antyinflacyjna. Ale sprzedając gotowe danie, w którym de facto znajdują się te produkty, muszę je obł......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 86% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze