Gdy przed pierwszą tura wyborów pytałem obserwatorów i uczestników samorządowego życia Przedborza, w większości odpowiadali: będzie druga tura i zmierzą się w niej Wiesława Janosik i Renata Koska. A jednak gdy w niedzielę, 30 czerwca, po godz. 21 spływały pierwsze wyniki, do końca w powietrzu wisiała niespodzianka. Pojawił się czarny koń - Katarzyna Barabasz - i to jej wyborcy mogą zdecydować o wyniku drugiej tury.
Ostatnie wybory burmistrza odbyły się w Przedborzu, jak w całej Polsce, 22 października 2018 r. Miłosz Naczyński wygrywa po raz trzeci, w pierwszej turze dostaje 51 proc. głosów (1874), trzy razy więcej niż drugi w kolejności Robert Dzierzgwa (671 głosów).
Ale już wtedy nad jego głową wisi topór, który ledwie dwa tygodnie później uderzy po raz pierwszy. To proces, w którym Naczyński jest oskarżony o podżeganie do pisania nękających i obraźliwych SMS-ów do konkurentek politycznych. 9 listopada Naczyński zostaje skazany przez sąd w Radomsku na bezwzględne więzienie. Odwołuje się, sąd w Piotrkowie Trybunalskim 3 kwietnia utrzymuje wyrok, choć karę więzienia łagodzi do roku w zawieszeniu na trzy lata.

Naczyński z automatu traci funkcję. Tak mówi prawo. Jeszcze tego samego dnia zabiera swoje rzeczy z gabinetu, w którym spędził 13 lat życia.
Przedborzu muszą się odbyć wybory. Premier rozpisuje je na 30 czerwca. Równo dwa miesiące wcześniej obowiązki burmistrza, decyzją premiera Mateusza Morawieckiego, przejmuje związana z Prawem i Sprawiedliwością Renata Koska. Wtedy już wiadomo, że będzie startować w wyborach.
Sąd
Kampania jest ostra. Komentarze w mediach społecznościowych, inwektywy, oskarżenia. W ostatnim dniu Michał Koski spotyka się w sądzie w trybie wyborczym ze Stanisławem Janosikiem, mężem kandydatki i jednocześnie pełnomocnikiem jej komitetu wyborczego. Idzie o scysję, do której doszło we wtorek wieczorem, 25 czerwca, w miejscowości Wola Przedborska. Według Koskiego, pojechał on tam rozwiesić plakaty-zaproszenia na piątkowe spotkanie wyborcze, i był śledzony przez Janosika i Miłosza Naczyńskiego, którzy na miejscu próbowali mu zablokować wyjazd. Według opublikowanej na facebooku wersji Naczyńskiego Koski kolportował tam ulotkę oczerniającą Wiesławę Janosik i jego samego, oni go złapali na gorącym uczynku, wtedy Koski uciekł. Wersję o kolportowaniu ulotek potwierdza w piątek sąd, ale oddala powództwo, bo nie może ustalić, kto jest autorem zamieszczonych w ulotce treści.
Przed druga turą jest równie gorąco, choć najbardziej w mediach społecznościowych. Choć w czwartek wybucha ostatnia bomba: Renata Koska zwołuje konferencję prasową i ogłasza, że Zakład Komunalny, psółka miejska, mwygenerowała od 2015 roku 1,8 mln zl straty. I nikt o tym nie mówi opinii publicznej. Miłosz Naczyński odpowiada: - To strata papierowa. Prezes ZK Stanisław Cieciura pisze oświadczenie w podobnewj treści.
W drugiej torze zmierza się Renata Koska ora z Wieslawa Janosik. Koska ma 53 lata, wyższe wykształcenie, pracowała w Powiatowym Urzędzie Pracy, była kierownikiem lokalnej placówki KRUS, sekretarzem miasta Przedborza i kierownikiem tamtejszego Urzędu Stanu Cywilnego. Tę ostatnia funkcje pełni dziś Wiesława Janosik. Ma 58 lat, wyższe wykształcenie, jest też sekretarzem miasta Przedborza. Na plakacie wyborczym reklamuje się hasłem „Uczciwy Doświadczony Samorządowiec”. Janosik na burmistrza startuje pierwszy raz, Koska kandydowała jesienią ubiegłego roku, zrobiła wtedy trzeci wynik, zdobywając 17,16 proc. głosów (625).
Frekwencja
Wyborcza niedziela, pierwsza tura, 30 czerwca. W całej Polsce upały, w Przedborzu też grubo powyżej 30 stopni. Na wybudowanej nad zalewem za kadencji Naczyńskiego miejskiej plaży od rana tłoczno. Na rozgrzanym wybrukowanym Rynku trudno wysiedzieć, temperatura jak w piecu. W czterech lokalach wyborczych w mieście tłoku nie ma, ale co minutę podjeżdżają samochody, wysiadają z nich całe rodziny i idą głosować.
Po sumie w kościele św. Aleksego grupki wiernych zmierzają w stronę lokali wyborczych przy ul. Mostowej. Położone są obok siebie, jeden w szkole podstawowej, drugi w przedszkolu. Podobnie jest w Górach Mokrych, tam tłumek wiernych przechodzi po mszy tę samą drogę, z kościoła do szkoły, gdzie mieści się lokal wyborczy.
Napotkani ludzie niechętnie rozmawiają o wyborach. - W taki upał o polityce? Idź pan. Trza głosować, to trza, ale po co jeszcze gadać? - odpowiada napotkany mężczyzna. Na kogo będzie głosował, nie powie. - Tu i tam mamy teraz taką wojnę, że niech to się już lepiej skończy.
Choć w lokalach fal wyborców nie widać, głosuje ponad połowa mieszkańców. Wieczorem, po uzyskaniu wstępnych wyników, okaże się, że frekwencja przekroczyła 53 procent.
Czarny koń
Gdy przed wyborami pytam obserwatorów i uczestników samorządowego życia Przedborza w większości odpowiadają, będzie druga tura, i że zmierzą się w niej Wiesława Janosik i Renata Koska. A jednak gdy w niedzielę po godz. 21 spływają pierwsze wyniki, do końca w powietrzu wisi niespodzianka. Janosik jest bezkonkurencyjna, wygrywa we wszyskich obwodowych komisjach wyborczych, zdobywa w sumie 1218 głosów. Druga jest Renata Koska, ale różnica między nimi jest duża - Koska ma 746 głosów. Poprawiła swój stan posiadania z jesiennych wyborów, ale tylko o 121 głosów.
Za to świetny wynik ma Katarzyna Barabasz. Zdobywa 587 głosów. W komisjach wiejskich w Górach Mokrych i Zuzowach jest nawet druga - w pierwszej dostaje 173 głosy (Janosik 234, Koska 161), w Zuzowach 121 (Janosik 128, Koska 75). Ludzie na wsiach ja znają. Barabasz jest 45-latką, przez lata pracowała w radomszczańskim oddziale Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, ostatnio na stanowisku naczelnika wydziału wniosków obszarowych. Pomagała ludziom pisać wnioski, stąd rozpoznawalność. Zwolniona za czasów PiS.
W wyborczej ulotce reklamuje się hasłem „Burmistrz musi być dla ludzi!”. Jednoznacznie deklaruje się jako przeciwniczka byłego burmistrza Miłosza Naczyńskiego: - „Los tak sprawił, a niektórzy ludzie pomogli, że w Przedborzu pojawiła się szansa na odmianę. Szansa wyjątkowa” - pisze w ulotce. - „W tych przedterminowych wyborach na Burmistrza Miasta Przedborza nie możemy tej szansy zmarnować. (…) Warunkiem jej zrealizowania jest wybór człowieka, który po pierwsze, nie przesiąkł fatalnymi nawykami, które do tej pory były stosowane w Urzędzie Miasta w Przedborzu, a po drugie zdobył wiedzę i doświadczenie w innych instytucjach.”
To między innymi od tego, jak zachowa się jej elektorat, zależy wynik drugiej tury. Janosik postrzegana jest jako osoba związana z Naczyńskim, a wygląda na to, że elektorat Barabasz wybrał właśnie ją jako rozwiązanie kompromisowe.
Lokale wyborcze czynne będzie w niedzielę od godz. 7 do 21.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze