Z badań przeprowadzonych przez Główny Urząd Statystyczny wynika, że ponad 60 proc. doświadczyło negatywnych skutków pandemii covid, poprzez m.in. spadek przychodów z działalności gospodarczej.
Kultura w coraz większej mierze trafia do sieci. Zmienia się jej forma: ze stacjonarnej na zdalną. Ta jednak nie gwarantuje takich samych doznań i estetyki, jak obcowanie z kulturą na żywo. Jakie są perspektywy dla kultury, która z form zwycięży? Czy będą się uzupełniać? Czy my w ogóle nadal będziemy jej łaknąć? O tym opowiedziały nam animatorki kultury: Violetta Ojrzyńska, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Gidlach oraz Jolanta Dąbrowska, kierownik Działu Edukacji Artystycznej i Organizacji Imprez w Miejskim Domu Kultury w Radomsku.
Violetta Ojrzyńska: Kierunek rozwoju kultury w 2022 roku wyznaczać będzie - poza, co oczywiste sytuacją epidemiologiczną - nasza gotowość do uczestnictwa w kulturze. Cyfryzacja działań kulturalnych, przeniesienie aktywności jednostek upowszechniania kultury do sieci, ukierunkowanie projektów na odbiorcę online- to niezaprzeczalnie dobre strony zmian w funkcjonowaniu jednostek kultury w czasie pandemii i zapewne nowe formy pracy pozostaną z nami na kolejne lata. Z drugiej strony przekonaliśmy się, źe nic nie jest w stanie zastąpić bezpośredniego kontaktu artysty z publicznością, twórcy z odbiorcą, dzieła z autorem, człowieka z człowiekiem. Wszelka aktywność kulturalna oparta jest na budowaniu relacji, a tu niezbędne są emocje: żywe, prawdziwe. I właśnie stąd bierze się moja teza, że gotowość do tworzenia relacji międzyludzkich będzie źródłem formułowania kierunków rozwoju kultury w nadchodzącym roku. Od tego jak szybko instytucje kultury skupią się na zaspokajaniu aktualnych potrzeb użytkowników, budując relacje i tworząc kalendarz wydarzeń kulturalnych zależeć będzie jaki obraz kultury ukształtuje się w przyszłości.
Jolanta Dąbrowska: To będzie kolejny, trudny rok dla kultury ale widać już pewne światełko w tunelu. Powoli uczymy się żyć z obostrzeniami. Widzowie do nas wracają, z czego bardzo się cieszymy. Dla Miejskiego Domu Kultury w Radomsku będzie to rok szczególny. Czeka nas duży remont. Sala widowiskowa przez kilka miesięcy będzie wyłączona z użytkowania, dlatego na pewno łatwiejsze będą dla nas miesiące letnie. Wtedy część imprez odbędzie się w plenerze. Mamy również nadzieję, że niektóre z naszych pomysłów będziemy mogli zorganizować w zaprzyjaźnionych instytucjach kultury. A w szerszej perspektywie? Cóż. Wiele zależy od naszej kreatywności. Najłatwiej jest powiedzieć „ mamy pandemię i się nie da”. Nie. Trzeba szukać rozwiązań i dostosowywać się do nowej dla nas wszystkich rzeczywistości. Jeżeli nie można czegoś zrobić na żywo w salach MDK, trzeba przejść do sieci i przeczekać ten trudny czas. Przykładem tego jest np. realizowany przez nas program „Kultura ma głos”. Premierowe odcinki nadajemy nieprzerwanie w każdy czwartek o godz. 18. Poza tym cały czas piszemy projekty i szukamy pieniędzy zewnętrznych co może być wzmocnieniem naszej bieżącej działalności.Warunek przetrwania jest jeden. Nasze propozycje muszą być atrakcyjne, oryginalne, ciekawe dostosowane do różnych grup. Nie możemy przez pandemię dać o sobie zapomnieć naszym widzom, bo odbudowanie tworzonego latami poczucia, że jesteśmy im potrzebni, będzie po prostu niemożliwe.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze