Epidemia koronawirusa została pokonana z dnia na dzień. Wystarczyło, że ministerstwo zdrowia zniosło bezpłatne testy i izolację. Liczba nowych zakażeń spadła jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Na papierze
Janusz Kucharski, jk@radomszczanska.pl
- Pani doktor, mam silne bóle głowy, wysoką temperaturę i ogólnie bardzo źle się czuję. Do tego kaszel. To przeziębienie?
Pani Ewa, radomszczanka, chorowała już kilka dni, kiedy zdecydowała się w końcu zadzwonić do przychodni. Usłyszała, że może być teleporada. OK, ważne, żeby lekarz jakiś antybiotyk przepisał, bo domowe sposoby nie pomagały.
- To pewnie covid - stwierdza lekarka przez telefon.
- Mam zrobić test? - pyta pacjentka. I spodziewa się skierowania na takie badanie. Tak przecież do niedawna się to odbywało. Cieszy się, że nikt z rodziny nie będzie poddany kwa......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 90% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I bardzo dobrze, nie ma masek, nie ma izolacji i kwarantanny. Za kilka dni zniesiony zostaje stan pandemii i przejście w stan zagrożenia epidemicznego. W końcu normalnie żyjemy i koniec świrowania i wszechobecnej histerii. Brawo dla ministra zdrowia.
I bardzo dobrze, nie ma masek, nie ma izolacji i kwarantanny. Za kilka dni zniesiony zostaje stan pandemii i przejście w stan zagrożenia epidemicznego. W końcu normalnie żyjemy i koniec świrowania i wszechobecnej histerii. Brawo dla ministra zdrowia.