Fala utrzymujących się dużych mrozów nie tylko ludziom daje się we znaki. Dlatego Powiatowy Lekarz Weterynarii, zwraca się z prośbą do hodowców zwierząt gospodarskich o zwracanie szczególnej uwagi na preparaty biobójcze stosowane w gospodarstwach.
To bardzo ważne przypomnienie, zwłaszcza że w obliczu mrozu łatwo przeoczyć detale, które decydują o bezpieczeństwie sanitarnym stada. Biosekuracja nie bierze wolnego, nawet gdy temperatura mocno spada poniżej zera.
Mróz zabija skuteczność preparatów
Większość powszechnie stosowanych środków dezynfekcyjnych na przykład na bazie chloru czy jodu ma ściśle określoną temperaturę roboczą. Poniżej 5 stopni Celsjusza lub w przypadku temperatury na poziomie 0 stopni reakcje chemiczne zachodzą znacznie wolniej, co sprawia, że patogeny mogą przetrwać kontakt z preparatem. Ponadto zamrożenie płynnego środka często prowadzi do nieodwracalnego wytracenia się substancji czynnej. Przez co po rozmrożeniu preparat może być już tylko "wodą" bez właściwości biobójczych. Dlatego trzeba pamiętać, że na mrozie preparaty szybko zamarzają na powierzchniach, tworząc warstwę lodu. Przez co zamiast wnikać w strukturę i niszczyć drobnoustroje, substancja zostaje "uwięziona", a to z kolei skraca wymagany czas ekspozycji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze