Ceny rosną, więc zarząd powiatu pewnie ucieszyłby się z łagodnej zimy. Bo 500 zł na kilometrze, jeśli tych kilometrów jest kilkaset, robi poważną kwotę.

(fot. Pixabay)
A że ostatnie lata to raczej sporadyczne opady śniegu, to nadzieja jest. Choć z drugiej strony, jak już nastąpi gwałtowny atak zimy, to pługi i piaskarki nie nadążają. Kierowcy się skarżą, a władze tłumaczą, że są drogi różnej kategorii, i te ważniejsze odśnieża się i posypuje solą przed tymi mniej ważnymi. A na to, żeby były czarne, to znaczy, żeby było widać asfalt, firma ma określony czas, kilka godzin. I to po ustaniu opadów, a nie w ich trakcie. Także lepiej wymienić opony na zimowe. Dla własnego bezpieczeństwa.
Wczoraj podczas komisji bezpieczeństwa w Starostwie Powiatowym naczelnik wydziału zarządzania drogami Aleksander Broszkowski mówił, jak wygląda sprawa tzw. zimowego utrzymania dróg.
W zeszłym roku powiat płacił 1100 zł za kilometr, w tym stawka wzrosła do 1600. Podpisano już porozumienie z miastem, w Radomsku jest 19 km dróg powiatowych. Porozumienie nie obejmuje drogi powiatowej Radomsko - Blok Dobryszyce - Okrajszów - Kietlin, której część stanowi ulica Sikorskiego. A do 7 listopada podpisano porozumienia z gminami, Kodrąb, Kobiele Wielkie, Masłowice, Przedbórz i Wielgomłyny. Łączna długość dróg przekazanych gminom to 256 km.
Trzeba jeszcze znaleźć, w drodze przetargu, firmę, która będzie odśnieżać drogi w gminach Gidle, Lgota Wielka, Ładzice, Radomsko, Żytno, drogi powiatowej na terenie gminy Kobiele Wielkie, ul. Sikorskiego w Radomsku oraz drogę nr 393 1E na odcinku Pytowice - Słostowice na terenie gminy Kamieńsk. W sumie niecałe 154 km.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze