147 tys. zł dostanie firma, która pracuje nad marką powiatu. Odbyły się się pierwsze spotkania z radnymi i mieszkańcami, prowadzona jest internetowa ankieta, która ma odpowiedzieć na pytanie, na czym ta marka ma się opierać. Ale jest jeszcze jedno pytanie: w czym marka powiatu ma nam pomóc?
Styczeń 2009 roku, trochę ponad dwa lata po objęciu rządów przez prezydent Annę Milczanowską. W bibliotece miejskiej trwa dyskusja władz z mieszkańcami, organizacjami pozarządowymi i przedsiębiorcami o nowej strategii marki miasta Radomska do 2016 roku. Przygotowała ją firma Inpro PR, zaprezentowała pierwszy raz w listopadzie 2008. Strategia zakłada, że priorytetem dla Radomska będzie „stworzenie wizerunku miasta nowoczesnego, otwartego na innowacje, zwłaszcza w dziedzinie gospodarki i kultury”. Hasło miasta brzmi: „Radomsko - miasto otwarte od 1266”.
...
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 91% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przecież wystarczy chwilę pomyśleć, jaka marka? Ogromne pieniądze zostaną kolejny raz wyrzucone w błoto. Przecież poprzednie projekty przed chwilą przepaliły podobne pieniądze, a teraz do kosza lekką ręką? Nasz powiat niestety nie ma atutów, które przykryją pseudo marketing "marki". Pieniądze powinny być wydane na realne potrzeby mieszkańców - ścieżki rowerowe, miejsca do spotkań, integrację środowisk.
Którą część powiatu obejmie ta "marka" ? Każda część pokryje się z jakąś gminą. Czy gminy będą uzgadniać zakres z powiatem, żeby się nie dublować a co gorsze nie działać wbrew sobie ? Starostwa kiedyś miały iść do likwidacji. Kiedyś wszystko załatwiało się w gminach. Po co te starostwa ?
Przecież wystarczy chwilę pomyśleć, jaka marka? Ogromne pieniądze zostaną kolejny raz wyrzucone w błoto. Przecież poprzednie projekty przed chwilą przepaliły podobne pieniądze, a teraz do kosza lekką ręką? Nasz powiat niestety nie ma atutów, które przykryją pseudo marketing "marki". Pieniądze powinny być wydane na realne potrzeby mieszkańców - ścieżki rowerowe, miejsca do spotkań, integrację środowisk.
Którą część powiatu obejmie ta "marka" ? Każda część pokryje się z jakąś gminą. Czy gminy będą uzgadniać zakres z powiatem, żeby się nie dublować a co gorsze nie działać wbrew sobie ? Starostwa kiedyś miały iść do likwidacji. Kiedyś wszystko załatwiało się w gminach. Po co te starostwa ?