Poseł Anna Milczanowska publicznie zwraca uwagę na groźbę agresji rosyjskiej już nie tylko na Ukrainę, ale także na Polskę.
W rozmowie z dziennikarzem Krzysztofem Świątkiem w stacji Polskie Radio 24.pl w czwartek 3 lutego polityk podkreśliła na niestabilną sytuację międzynarodową. Zwłaszcza sytuacja na granicy rosyjsko-ukraińskiej powinna niepokoić Polaków. - Ci, którzy są dalej od Ukrainy, nie zdają sobie sprawy z niebezpieczeństwa, jakie Putin szykuje Ukrainie. Przy okazji na to niebezpieczeństwo narażona jest również Polska. Przecież mamy kilkuset kilometrową granicę z Ukrainą. Musimy za wszelką cenę wspomagać i wzmacniać Ukrainę. Stąd jednoznaczne stanowisko Polski. Im mocniejsza Ukraina, tym bardziej bezpieczna Polska - powiedziała w rozgłośni Anna Milczanowska z Prawa i Sprawiedliwości. - Jeśli wybuchnie ta wojna, to nie wiemy, co się będzie działo z całym światem - z niepokojem podsumowała poseł.
W rozmowie padły także mocne określenia dotyczące polityki prowadzonej przez Niemcy. - To dążenie do budowania IV Rzeszy. To są Niemcy, na których pstryknięcie palcami inne kraje UE prawie stają na baczność, a zwłaszcza cała biurokracja unijna, Bruksela. Wszyscy urzędnicy są zdominowani przez Niemców - powiedziała poseł.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze