Reklama

Porachunki w blokach przy Piastowskiej. To nie przypadek, a wyraźna wiadomość

Oba pożary dzieliły cztery minuty i 550 metrów. W bloku przy Piastowskiej 2 już prawie nie widać, że stało się tam coś złego. W tym przy Piastowskiej 35 mocno osmalone drzwi i ściana wciąż przypominają mieszkańcom o podpaleniu. Strażacy szybko uporali się z ogniem i dymem, ale strach pozostał

Taką odległość samochodem można pokonać w dwie minuty. W środku nocy, kiedy ulica jest pusta, jeszcze szybciej. Pieszo to osiem minut, można więc założyć, że sprawca bądź sprawcy jednak skorzystali z samochodu.

W obu zdarzeniach nic nie jest przypadkowe.

Pierwszy telefon dyżurny komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku odebrał o godzinie 00:54. Ktoś poinformował, że palą się drzwi sąsiada mieszkającego na parterze w bloku przy Piastowskiej 2 i że cała klatka schodowa pełna jest dymu. Dyżurny wysłał zastęp, który szybko opanował sytuację. Bilans: nadpalone drzwi, ale na szczęście nikomu nic się nie stało.

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 90% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 14/10/2024 08:21
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości