Reklama

Pomoc z trzydniowym opóźnieniem. W schronisku można usłyszeć pytanie: A jak długo się błąka?

- Kiedy dzwoni się do schroniska i informuje o bezdomnym psie czy kocie, pada pytanie: a od kiedy się błąka? Jeśli nie od trzech dni, to nie przyjadą - słyszymy od naszych czytelników. Anna Wieczorek, kierowniczka radomszczańskiego schroniska dla bezdomnym zwierząt, odpowiada, że każde wezwanie jest traktowane poważnie i sprawdzane. Jednak bardzo dużo z nich to tzw. wezwania ślepe

Wszystko zaczyna się od telefonu pani Magdaleny, która była przejazdem w Radomsku. Wracała ze służbowego spotkania. Na stacji benzynowej natknęła się na bezdomną kotkę. A że jest kociarą i w swoim mieście pomaga bezdomnym zwierzętom, nie mogła przejść koło niej obojętnie.

- Wychodząc ze stacji benzynowej zobaczyłam wpatrzone we mnie ufne, proszące o pomoc oczy - opisywała to spotkanie na swoim Facebooku w czwartek 22 czerwca. - Kotka od pierwszego kontaktu była niesamowicie otwarta i prosiła się o pieszczoty. Niestety, była również bardzo zaniedbana, ......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 91% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości