- To był wielki huk - mówią mieszkańcy okolicznych bloków o tym, co stało się w niedzielę 19 kwietnia przy ulicy Piastowskiej.

(Fot. KPP Radomsko)
- W aucie było kilku mężczyzn - opowiadają. - Samochód z dużą prędkością uderzył w słup. Ci, którzy byli w środku, zepchnęli go na parking i zniknęli. Po tym jak jechali można się domyślać, że albo kierowca próbował driftować, albo był pod wpływem jakich środków.
Do uderzenia w słup doszło o godz. 14.37 przy bloku Piastowska 29.
- Nieznany kierujący samochodem osobowym honda accord w nieustalonych okolicznościach zjechał z drogi i uderzył w słup oświetleniowy, po czym odprowadził samochód na parking obok miejsca zdarzenia i pozostawił go zamkniętym - mówi podinspektor Wojciech Auguścik z KPP Radomsko. - Ustalono, kto jest właścicielem pojazdu, ale nie było go na miejscu zdarzenia.
Policjanci zatrzymali jednego z pasażerów, który jednak nie chciał powiedzieć, kto siedział za kierownicą.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze