Reklama

[POKONAĆ SIEBIE DZIEŃ PO DNIU] Dzień 9. 1000 kilometrów w nogach

Najpierw gwałtowna włoska burza, potem pyszna włoska kolacja

Jadą rowerami do Rzymu. Dali sobie na to dwa tygodnie. Wśród nich niepełnosprawny Michał Ludwiczak z Kamieńska, który chce pokazać, że nie ma rzeczy niemożliwych. Ich podróż relacjonujemy na radomszczanska.pl.

Relacja uczestnika wyprawy Artura Szpondera:

- 1000 km w nogach. Dziś mieliśmy zaplanowany pierwszy od dawna płaski etap, na którym jedyne podjazdy to te na wiadukty bądź mosty. Niestety, frajdę z tego musiała zepsuć nam pogoda, gdyż mniej więcej w połowie trasy natrafiliśmy na burzę, którą szczęśliwie przeczekaliśmy w asystującym nam busie, a w tym czasie rowery przeszły gwałtowny prysznic. Gdy nawałnica ustała ruszyliśmy wykorzystując względny, choć mokry spokój, by pokonać brakujące nam do kwatery 50 km, już bez zatrzymywania się. Dzień pełen wrażeń zakończyliśmy pyszną włoską kolacją. Do Rzymu jeszcze tylko 5 dni jazdy.

Reklama

Można wspomóc rehabilitację Michała Ludwiczaka, wpłacając na ten cel pieniądze. Można to zrobić w tym miejscu.

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości