172.82 km w 7 godzin 24 minuty i 24 sekundy. Dojechali na Węgry.

Jadą rowerami do Rzymu. Dali sobie na to dwa tygodnie. Wśród nich niepełnosprawny Michał Ludwiczak z Kamieńska, który chce pokazać, że nie ma rzeczy niemożliwych. Ich podróż relacjonujemy na radomszczanska.pl.

Relacja uczestnika wyprawy Artura Szpondera:
Dzień trzeci był naszym najdłuższym etapem. Ponad 170 km jazdy poprzez trzy państwa. Z tego względu wyjazd ze Słowacji o 7 rano, obiad w Bratysławie, następnie szybki przejazd przy silnym bocznym wietrze przez Austrię, a następnie krótki finisz na Węgrzech. Do noclegu dotarliśmy około 18. Wieczór zakończyliśmy lokalnym trunkiem oraz regeneracją w saunie.

Można wspomóc rehabilitację Michała Ludwiczaka, wpłacając na ten cel pieniądze. Można to zrobić w tym miejscu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze