Jadą rowerami do Rzymu. Dali sobie na to dwa tygodnie. Wśród nich niepełnosprawny Michał Ludwiczak z Kamieńska, który chce pokazać, że nie ma rzeczy niemożliwych. Ich podróż relacjonujemy na radomszczanska.pl.
O pierwszym dniu podróży opowiada Artur Szponder:
Pierwszy etap podróży do Rzymu ukończony szczęśliwie przez całą ekipę. Dziś przejechaliśmy 100-kilometrowy odcinek z Bielska-Białej do Żyliny. Wyjechaliśmy o godz. 8.30, skończyliśmy o 15.30. Granicę ze Słowacją przekroczyliśmy na przełęczy leżącej na wysokości 760 m.n.p.m. Było kilka stromych podjazdów, ten najgorszy miał 16 procent nachylenia. 30-stopniowy upał dał się nam we znaki, zwłaszcza, jak zatrzymywaliśmy się na światłach, na których trzeba było trochę poczekać w pełnym słońcu. Ale na ostatnich kilometrach złapał nas orzeźwiający deszcz. Odpoczywamy i jutro dalej w drogę.
Można wspomóc rehabilitację Michała Ludwiczaka, wpłacając na ten cel pieniądze. Można to zrobić w tym miejscu

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze