Podczas dzisiejszej sesji Rady Powiatu głosowano zmiany w budżecie. W jednym z punktów zapisano ponad 2 i pół mln zł na podwyżki dla pracowników Starostwa Powiatowego i podległych starostwu placówek.
Jak mówiła skarbnik powiatu Magdalena Jędrzejczyk, to pieniądze, które pozwolą podnieść płace średnio o 300 zł, w procentach to średnio 9 procent dla pracownika. Większą podwyżkę będą mieli ci, którzy pracują dłużej, bo liczy się tzw. wysługa lat.
Radny KO Marek Rząsowski, stwierdził, że zagłosuje za, ale uważa, że to nie jest podwyżka, a nawet nie wyrównanie strat spowodowanych przez inflację, które wynosi już prawie 9 procent. I że, biorąc pod uwagę zeszłoroczne podwyżki diet radnych i pensji starosty Beaty Pokory do maksymalnej stawki, taka podwyżka wydaje się żenująca.
Krzysztof Zygma, przewodniczący Rady Powiatu, odpowiedział, że nie przypomina sobie, żeby radni, którzy głosowali przeciw podwyżkom diet, złożyli pisemne oświadczenia, w których tej podwyżki się zrzekają.
Ostatecznie tylko jeden radny się wstrzymał, pozostali radni głosowali za.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze