Przedświąteczne Walne Zebranie Sprawozdawczo-Wyborcze w Victorii Żytno nie zostało dokończone, gdyż zarząd klubu na czele z prezesem Sebastianem Grzegorczykiem poinformował, że nie zamierza ubiegać się o reelekcję, a chętnych do przejęcia tej trudnej społecznej pracy nie było.
Sytuacja zatem wydawała się być dramatyczna. Na tamten moment brakowało m.in. trzech osób do nowego zarządu, trenera drużyny seniorów, gdyż Dawid Janowski również solidarnie zrezygnował, a ponadto kierownika zespołu, gospodarza klubu i przede wszystkim piłkarzy, poza siedmioma wychowankami.
W związku tym kolejne spotkanie odbyło się tuż po świętach Bożego Narodzenia w Urzędzie Gminy Żytno. Jednak w dalszym ciągu nie było chętnych, którzy mogliby wejść w skład nowego zarządu klubu. Zebrani jednak zdołali nakłonić prezesa Grzegorczyka do pozostania na tym ......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 72% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze