GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: Łukasz, trzeba przyznać, że ładnie przywitałeś się z kibicami, bo zdobyłeś gola w meczu pucharowym i od razu także w ligowym.
ŁUKASZ SZCZEPANIAK: - Jeśli chodzi o indywidualne kwestie, to na pewno cieszy strzelenie gola. Było widać, że chłopcy mimo dużych umiejętności nie mogli wygrać meczu, bo morale było na niskim poziomie. Śledziłem mecz w Kutnie, byliśmy lepsi, a nie mogliśmy zdobyć gola, więc cieszę si......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 88% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze