Reklama

Pijany 44-latek przyjechał zatankować. Policjantom wulgarnie powiedział, co myśli o ich interwencji. Trafił do celi

W nocy z piątku 16 na sobotę 17 października na jednej ze stacji paliw w Radomsku policjanci zatrzymali kompletnie pijanego kierowcę Volkswagena.

Kilka minut przed godziną 1 pracownik stacji zadzwonił na policję i poinformował, że klient, który przyjechał zatankować swój samochód właśnie zapłacił, wydawał mu się nietrzeźwy. 
Patrol był akurat w pobliżu, więc kierowca został zatrzymany, kiedy chciał odjechać ze stacji.
Nie był zadowolony z tego faktu, czemu dał wyraz używając wielu słów wulgarnych, w których informował o tym, co się z nimi stanie i co on może im zrobić. Wszystko, co zdołał z siebie wyrzucić, trafiło do policyjnego protokołu i mężczyzna odpowie za znieważenie funkcjonariuszy.
43-latek stanie przed sądem i odpowie nie tylko za jazdę po pijanemu. Będzie się tłumaczył także z tego, że jeździł samochodem bez ważnych badań technicznych i mimo tego, że jego prawo jazdy zostało zatrzymane przez starostę, a to dlatego, że nie płaci zasądzonych przez sąd alimentów. 
Mężczyzna został zatrzymany w policyjnym areszcie.

Reklama


 

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 19/10/2026 12:38
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Wandzia - niezalogowany 2026-10-19 13:22:32

    To w końcu ile lat miał mężczyzna? 43 czy 44?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości