86-letnia kobieta, mieszkanka jednego z bloków przy ul. Piastowskiej, dzisiaj rano została zabrana do szpitala.
Jak mówi Gazecie dyżurny komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku, możliwe, że radomszczanka zatruła się czadem.
Czad to bezwonny gaz nazywany cichym zabójcą. Powstaje w wyniku spalania, ale nieprawidłowego. W tym konkretnym przypadku czad, czyli tlenek węgla, miał się ulatniać z tzw. junkersa, czyli piecyka gazowego podgrzewającego wodę w łazience.
Strażacy uczulają, by kupić czujkę tlenku, którą można dostać już za kilkadziesiąt zł. Takie urządzenie może uratować życie.
Czad powoduje ból głowy i utratę przytomności. Jeśli jego stężenie we krwi osiągnie krytyczną wartość, na pomoc będzie za późno. Co roku w sezonie grzewczym z powodu zatrucia czadem ginie wiele osób.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze