Są ludzie, którzy pomagają, bo chcą się poczuć lepiej. Są tacy, którzy pomagają, bo nie potrafią patrzeć na krzywdę. Są tacy, którzy pomagają, bo mają w domu osobiste doświadczenie i ich motywacja jest osobista. Ta motywacja jest najsilniejsza
To będzie trochę spowiedź.
Działalność społeczna ma w sobie coś z chodzenia pod prąd. Niby robisz coś dobrego, niby pomagasz, niby zmieniasz świat, ale w praktyce czujesz się jak ktoś, kto sam sobie wymyślił problem. Dokłada sobie roboty i stresów. Dokłada sobie rozmów, których wcale nie chce prowadzić i terminów, które są zawsze na wczoraj.
Największym problemem jest czas. Czas jest walutą działalności społecznej. To nie są tylko godziny na spotkania. To są wieczory i weekendy. Przerwy w pracy. Wiadomości po 22. I to jest ten moment, kiedy człowiek się orientuje, że jeśli chce działać, to nie działa przy okazji. To jest osobne życie......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 95% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Chyba jest Pan hipokrytą Panie Aulich - z jednej strony chwalenie ludzi działających społecznie na rzecz słabszych czy potrzebujących, a z drugiej na prowadzonym przez siebie spotted Radomsko pozwala Pan na nagonkę hejt i ostracyzm wobec osób które działają społecznie na rzecz poprawy bezpieczeństwa pieszych i komfortu poruszania osób niepełnosprawnych. To jest ta sprawiedliwość społeczna? Można domagać się respektowania równości ale tylko wtedy gdy jest się większością? Słabszy ma się dostosować do tych którym akurat jest wygodniej? Proponuję zastanowić się zanim opublikuje Pan następny post dający przestrzeń do promowania zachowań aspołecznych i atakowania osób które się temu przeciwstawiają dbając o szeroko pojęte dobro słabszych.
Chyba jest Pan hipokrytą Panie Aulich - z jednej strony chwalenie ludzi działających społecznie na rzecz słabszych czy potrzebujących, a z drugiej na prowadzonym przez siebie spotted Radomsko pozwala Pan na nagonkę hejt i ostracyzm wobec osób które działają społecznie na rzecz poprawy bezpieczeństwa pieszych i komfortu poruszania osób niepełnosprawnych. To jest ta sprawiedliwość społeczna? Można domagać się respektowania równości ale tylko wtedy gdy jest się większością? Słabszy ma się dostosować do tych którym akurat jest wygodniej? Proponuję zastanowić się zanim opublikuje Pan następny post dający przestrzeń do promowania zachowań aspołecznych i atakowania osób które się temu przeciwstawiają dbając o szeroko pojęte dobro słabszych.