Ktoś zgłasza bezdomne psy w okolicy, gmina bez żadnej weryfikacji uznaje, że są do odłowienia. Zgłasza to schronisku, oni przyjeżdżają, zabierają psy i poddają eutanazji. A podobnym psom wszczepiają na drugą łopatkę kolejnego czipa, żeby stan się zgadzał. Pieniądze z gmin płyną
Gminy mają obowiązek zajmować się porzuconymi zwierzętami i to zadanie przekazują prywatnym schroniskom na podstawie przetargów. W ostatnich tygodniach piosenkarka Dorota Rabczewska Doda nagłośniła warunki, jakie panują w niektórych takich placówkach. Pojawiła się na komisji sejmowej. Dzięki jej zaangażowaniu w Bytomiu zmieniono operatora schroniska, a placówkę w Sobolewie zamknięto.
- Niestety, to, co o schroniskach opowiadała Doda, to święta prawda. Od wielu lat słyszymy o takich sytuacjach. Od byłych pracowników, od osób, które starały się być w wolontariacie - przyznaje Andżelina Chodorek, prezes radomszczański......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 86% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze