Nie ma bardziej jałowych dyskusji na temat edukacji niż te, które z zaskakującą regularnością wybuchają w polskim Internecie. Zazwyczaj wystarczy jedna iskra: a to mundurki, a to prace domowe, a to wreszcie zmiany w kanonie lektur.
Tym razem internetowi wojownicy rozpoczęli swoją krucjatę przeciwko nowej ministrze edukacji Barbarze Nowackiej, która najpierw zlikwidowała prace domowe w podstawówkach, by następnie przyjść z propozycjami zmian w podstawie programowej i - o zgrozo - kanonie lektur.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 90% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze