Pacjentka na wizytę u urologa czekała prawie rok. Dostała telefon ze szpitala, że lekarz jej nie przyjmie „w planowanym terminie”. Na pytanie, na kiedy w takim razie może się zapisać, bo jednak cudownie nie wyzdrowiała, usłyszała - w 2027
W Szpitalu Powiatowym działa poradnia specjalistyczna. To znaczy przyjmują tam wszyscy, albo prawie wszyscy specjaliści, których nie ma w przychodniach, w których z kolei są tzw. lekarze pierwszego kontaktu. A ci ostatni wypisują do nich skierowania.
Pacjenci z tymi skierowaniami idą do rejestracji w szpitalu, a w myślach modlą się o najkrótszy termin. Raz modlą się lepiej, kiedy indziej mniej żarliwie, i raz muszą czekać kilkanaście dni, kilka tygodni, innym razem kilka miesięcy.
Nasza Czytelniczka, pani Kamila, również dostała skierowanie do specjalisty,......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 91% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze