- To jest sprawiedliwe rozwiązanie, z kilku powodów. Bardzo duża część mieszkańców chce rozwiązania, które wprowadziła spółdzielnia. Jest bardzo dobre. Nie będzie takich, którzy gdzieś mają swoich sąsiadów - mówi pani Jolanta.
Mieszka w jednym z bloków przy ulicy Brzeźnickiej. Podkreśla, że teraz na jej piętrze koszty sprzątania ponosi tylko ona i sąsiadka, a mieszkania są cztery. - Wielu ludzi mówi wprost, że płacić nie będą, a przecież też brudzą.
- Niby są ankiety, ale tak naprawdę nikt nie widział wyników, to jak mamy wierzyć prezesowi? - mówiła Gazecie nasza czytelniczka w piątek 5 grudnia.
I dodawała, że wiadomo, że ktoś musi posprzątać klatki schodowe, ale rozwiązanie wprowadzone przez zarząd Radomszczańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej nie podoba się nie tylko jej, ale i jej sąsiadom. I wielu mieszkańcom RS......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 87% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dlaczego Zarząd Spółdzielni nie chce opublikować ilu ankietowanych było za płatnym sprzątaniem? W mojej klatce na 10 mieszkań, 8 właścicieli było przeciwko. Przez 41 lat, jak mieszkam w bloku, Spółdzielnia broniła się prze sprzątaniem klatek. Wg niej to obowiązek lokatorów. Skąd taka nagła zmiana. Jaki cel na spółdzielnia, żeby tworzyć własne "brygady sprzątające"? Jestem przekonany, że nie dobro członków spółdzielni.
Pieniądze na utrzymanie nieruchomości są już zawarte w czynszach więc dziwna sprawa po co te 15 zł na dziś a jutro może to być już 30 zł a jak wiadomo to jest dodatkowa danina, może by tak przejżec stanowiska w biurze spółdzielni czy ci wszyscy ludzie muszą być tam zatrudnieni i zaoszczędzić na sprzątanie.
Dlaczego Zarząd Spółdzielni nie chce opublikować ilu ankietowanych było za płatnym sprzątaniem? W mojej klatce na 10 mieszkań, 8 właścicieli było przeciwko. Przez 41 lat, jak mieszkam w bloku, Spółdzielnia broniła się prze sprzątaniem klatek. Wg niej to obowiązek lokatorów. Skąd taka nagła zmiana. Jaki cel na spółdzielnia, żeby tworzyć własne "brygady sprzątające"? Jestem przekonany, że nie dobro członków spółdzielni.
Pieniądze na utrzymanie nieruchomości są już zawarte w czynszach więc dziwna sprawa po co te 15 zł na dziś a jutro może to być już 30 zł a jak wiadomo to jest dodatkowa danina, może by tak przejżec stanowiska w biurze spółdzielni czy ci wszyscy ludzie muszą być tam zatrudnieni i zaoszczędzić na sprzątanie.