Przed blokami na ulicy Piastowskiej pracownicy firmy budowlanej układają chodnik z kostki brukowej. A przy okazji dewastują otoczenie. - Przyjechały buldożery i zniszczyły cały trawnik przed blokiem - ubolewa pani Barbara, mieszkanka jednego z bloków.
Sprawdzamy na miejscu, jak wygląda obecnie plac między niskimi blokami przy ulicy Piastowskiej, za budynkiem byłej Telekomunikacji.
Tuż obok bloków stanęły dwie maszyny budowlane. Na środkowym placu między blokami kolejna. Obok niej łyżka koparki. Wszędzie walają się biało-czerwone taśmy ostrzegające przed zagrożeniem. Jednak na tym nie koniec.
- Trawnik przed blokiem jest rozjeżdżony. Na trawie postawiono palety z kostką brukową. Ta, którą już zebrano, pozostawiła po sobie żółty ślad. W tym miejscu trawy już nie ma. Zgniła. Do tego dochodzi hałas, który robią te buldożery. To przechodzi ludzkie pojęcie - mówi radomszczanka.

Rozglądam się po okolicy. Rzeczywiście, trawniki zostały zniszczone. Właściwie, co widać na zdjęciach, cały czas ulegają dewastacji. Nawet w obrębie placu zabaw ziemia została rozorana. Ale żeby tego jeszcze było mało, tuż przed zjazdem dla wózków pracownicy budowlani pozostawili trzy ciężkie betonowe płyty; żaden wózek po nich nie jest w stanie przejechać. To też zostało udokumentowane.
Dodatkowo, przy okazji układania nowej kostki, starą zniszczono. Miejscami jest popękana. W dodatku na środku chodnika pozostawiono spore szpary między poszczególnymi elementami.
Pani Barbara zgłosiła się z pretensjami do spółdzielni mieszkaniowej. Najpierw nikogo, poza zarządcą budynku, w którym mieszka, nie zastała. Gdy w końcu pojawiła się jedna z pracownic, pani Barbara zwróciła uwagę, że przecież maszyny mogą parkować gdzie indziej. Poza tym kostka brukowa nie musi być stawiana na trawniku. Pani ze spółdzielni odpowiedziała oburzonej kobiecie, że nie widzi problemu.
Rok wcześniej, jak wspomina mieszkanka bloku przy Piastowskiej, przy okazji budowy chodnika nie było takiego barbarzyństwa, jak obecnie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Rok temu ta sama firma budowała chodnik i też Pani Barbarze wszystko przeszkadzało... a teraz okazuje się że jednak nie było takiego barbarzyństwa... Smutne, że starsi ludzie z duża ilością czasu i pozostawieni sami sobie , chcą "zaistnieć" w taki sposób....
to czym maja robic lopata to nie XIX wiek
Rok temu ta sama firma budowała chodnik i też Pani Barbarze wszystko przeszkadzało... a teraz okazuje się że jednak nie było takiego barbarzyństwa... Smutne, że starsi ludzie z duża ilością czasu i pozostawieni sami sobie , chcą "zaistnieć" w taki sposób....
to czym maja robic lopata to nie XIX wiek