- Słyszeliście, że na Starym Cmentarzu zarządca zamierza zlikwidować nawet 1000 starych grobów? Niby nikt się nimi nie opiekuje, ale to strasznie dużo - zadzwownił do nas wzburzony Czytelnik.
Pan Tomasz twierdzi, że rozumie, iż cmentarz z gumy nie jest, i że prowadzenie nekropolii to także rodzaj biznesu, ale ta liczba go przeraża. Jak dodaje, słyszy ja coraz częściej. I nie wyobraża sobie, żeby nie zachować wielu wartych zachowania grobów na historycznym cmentarzu.
Na Nowym Cmentarzu jest około 13 tys. nagrobków, na Starym - około 4 tys. Gdyby miała zniknąć jedna czwarta, to byłaby ogromna skala.
- Ile?! - nie może się nadziwić Roman Walas, zarządca obu radomszczańskich nekropolii, które należą do parafii pw. św. Lamberta. - To jakaś bzdura. Skąd taka właśnie liczba?
Nad tym zastanawiał się też nasz Czytelnik. - Dlaczego nie 500 albo 1200, tylko równe 1000? Takie właśnie informacje docierają do ludzi. Ja sam widziałem nagrobek z 1946 roku. W częściach. Kiedy zapytałem coś się z nim stało, usłyszałem, że ludzie pana Walasa niedawno odjechali. I do tego te stare nagrobki sa rozbijane, a niektóre z tablic można by przecież zachować, bo mają wartość historyczną.
- Naprawdę nie rozumiem, skąd taka plotka. Może przez informacje, które zamieszczamy na stronie internetowej cmentarza? - zastanawia się Roman Walas. I wyjaśnia: - W ciągu kilku ostatnich lat zlikwidowanych zostało w sumie kilka nagrobków. Na Starym Cmentarzu do odzyskania jest w tej chwili pięć. Słownie pięć - podkreśla. - I to nie jest tak, że skończyła się opłata za grób i za tydzień go nie będzie.
Jak mówi zarządca, groby likwidowane są po kilku latach, niektóre nawet po 10.
- Wcześniej na różne sposby próbujemy skontaktować się z rodziną. Mamy obowiązek poinformować o tym, że opłata wygasła. I nie ograniczamy się tylko do wystawienia tabliczki na nagrobku. Staramy się docierać przez ludzi, którzy opiekunów takich grobów mogą znać. Dopiero, kiedy mamy pewność, że nikt się już danym grobem nie opiekuje, odzyskujemy to miejsce. I to się dzieje nie po tygodniach, nawet nie po miesiącach, ale po latach - zapewnia.- Także spokojnie, to tylko zwykła, w dodatku absurdalna plotka. Na Starym Cmentarzu są zabytkowe groby, które podlegają ścisłej i szczególnej ochronie. Nie ma mowy, żeby zostały zlikwidowane.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze