Prezes PGK nie uznaje związku zawodowego, którego przewodniczącym jest Tomasz Tyl. I zakazuje mu korzystania z tablic ogłoszeń w spółce
- Po ostatniej publikacji na temat naszego związku w Gazecie Radomszczańskiej od pana prezesa otrzymałem dwa pisma. W pierwszym pyta, skąd pan Tyl ma tylu ludzi. Ja nie jestem „pan Tyl”, jestem przewodniczącym legalnego związku zawodowego - mówi Tomasz Tyl.
Trzeba powiedzieć to wyraźnie: Zakładowa Organizacja Ogólnopolskiego Związku Pracujących, której szefem został Tomasz Tyl, nie daje prezesowi Zbigniewowi Rybczyńskiemu spokoju i od początku swojej działalności zasypuje go pismami.
Prezes twierdzi, że to nie jest legalny związek, domaga się dowodów i zakazuje działal......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 90% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze